﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”W przededniu sprawy Indochin”> 
<author_1=”Zygmunt Broniarek”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-09”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Jednakże strona francuska — powiedział rzecznik delegacji chińskiej — miała na uwadze widocznie jakieś inne sprawy, a nie ratowanie rannych. Dyskusja w sprawie Indochin, w czasie której można byłoby uregulować niezwłocznie kwestię rannych z Dien Bien-fu, została odroczona na wniosek strony francuskiej, jak również amerykańskiej i angielskiej.
Analogiczne oświadczenie złożył na konferencji prasowej rzecznik delegacji ZSRR.
Czyż trzeba więc tłumaczyć, po czyjej stronie leży wina? Sprawa jest najzupełniej jasna. Za cierpienia rannych żołnierzy korpusu ekspedycyjnego odpowiedzialny jest wyłącznie rząd francuski, który z zimną krwią odmówił podjęcia rozmów w tej sprawie na posiedzeniu plenarnym. Nie o rannych, nie o położenie kresu ich cierpieniom chodziło najwidoczniej przedstawicielowi francuskiemu. Sprawa jeńców została przezeń wykorzystana po to, by zbić brudny kapitał polityczny na brudnej wojnie.
Dziś kwestia ewakuacji rannych spod Dien Bien-fu została załatwiona w inny sposób. Ranni ci znajdują się już zapewne pod troskliwą opieką w polowych szpitalach wietnamskich...
Prasa tutejsza a także francuska, powołując się m. in. na agencje amerykańskie wskazuje na jeszcze jedną stronę zagadnienia, stronę niemniej cyniczną i brudną. Pisze ona, że rozmowy nawiązane przez Francję z delegacją Chińskiej Republiki Ludowej miały na celu... ale oddajmy głos agencji „United Press”. Agencja ta podkreśla, że „rozpowszechniamy nie wiadomości o rokowaniach francusko-chińskich miało na celu wzmocnienie pozycji pana Bidault. Jak twierdzi się w nieoficjalnych kołach genewskich, autorzy tych pogłosek wychodzili z założenia, że rząd dysponując wiadomościami o rokowaniach będzie miał łatwiejszą pozycję wobec przeciwników pana Bidault”.
Nie wiadomo oczywiście, w jakim stopniu te cyniczne informacje pokrywają się z prawdą. Jedno jest jednak pewne: nacisk opinii francuskiej musi być istotnie bardzo poważny, jeżeli rząd francuski aż do takich krótkowzrocznych manewrów się ucieka, by tę opinię wprowadzić w błąd. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

